Żeby zrozumieć, co się stało tamtego dnia w kamienicy przy ul. Śniadeckich 41, musimy poznać głównego bohatera. Tadeusz Ośko urodził się w 1913 r. w Warszawie. Najpierw uczył się tam w szkole powszechnej, potem u jezuitów pod Przemyślem. W latach 1934-1936 odbył służbę wojskową w Korpusie Ochrony Pogranicza, w grudniu 1937 r. jako kapral rezerwy został przyjęty do Straży Granicznej.
Postrach Niemców i konfidentów
W wojnie obronnej 1939 r. walczył w szeregach 1. pułku piechoty KOP. Po klęsce wrześniowej przybył do Łowicza, gdzie mieszkali jego rodzice. Włączył się w działania konspiracji. W czerwcu 1943 r., zagrożony aresztowaniem, wyjechał do Warszawy, gdzie nawiązał kontakt z kpt. Tadeuszem Sztumberkiem-Rychterem „Żegotą”, szefem wywiadu w Wydziale II Komendy Obszaru Warszawskiego AK. „Żegota” zorganizował wkrótce na Zamojszczyźnie oddział zbrojny w celu obrony ludności polskiej. To wtedy Tadeusz Ośko zaczął używać pseudonimu „Sęp”. Pododdział „Sępa” brał udział m.in. w spektakularnej akcji w Janowie Lubelskim, gdzie w starciu z kilkusetosobowym niemieckim garnizonem partyzanci zdobyli dwieście par butów, tekstylia i żywność. Ludzie „Żegoty” rozbili też niemieckie więzienie w Biłgoraju, uwalniając kilkudziesięciu Polaków. „Sęp” wykonywał ponadto wyroki śmierci na konfidentach gestapo.
Wiosną 1944 r. nastąpiła koncentracja oddziałów AK na Zamojszczyźnie do planowanej akcji „Burza”. Oddział „Sępa” brał udział w udanych zasadzkach na niemieckie tabory, w wyniku której Polacy zdobyli dużą ilość broni i amunicję. Za te akcje Ośko został odznaczony Krzyżem Walecznych.
W „ludowym” wojsku
Po wkroczeniu wojsk sowieckich wielu żołnierzy AK nie zerwało konspiracyjnych kontaktów – Sowietom zdawali starą broń, a tą lepszą ukrywali, w gotowości do działań przeciwko nowemu okupantowi. Tadeusz Ośko trafił do 2. pułku ułanów 1. Warszawskiej Brygady Kawalerii. Wtedy stworzył swoją nową legendę i w kwestionariuszach wojskowych stał się urodzonym w 1905 roku w Nowym Targu rotmistrzem Wojciechem Kossowskim, po szkole kawalerii w Grudziądzu.
Ułani z brygady kawalerii wkroczyli w ramach sowieckiej ofensywy do Warszawy w styczniu 1945 r., ale coraz więcej byłych żołnierzy AK czy Narodowych Sił Zbrojnych trafiało do obozów NKWD i na Sybir. Rtm. Wojciech Kossowski, nie chcąc ryzykować aresztowania, pod Solcem Kujawskim porzucił swoją jednostkę.
Na mocnych fałszywkach
Na początku lutego 1945 r. znalazł się w Bydgoszczy, nawiązując kontakt z tutejszą konspiracją. Oficjalnie pozostawał oficerem komunistycznego wojska, po mieście chodził w kapitańskim mundurze, z fałszywymi, choć mocnymi dokumentami na nazwisko kapitana Urzędu Bezpieczeństwa z Zamościa Wojciecha Kossowskiego. Dysponował również sfałszowanym zaświadczeniem w języku rosyjskim, które upoważniało go do legitymowania osób podejrzanych, kontrolowania komisariatów MO, a nawet wizytowania siedzib UB.
- Niczym bohater filmu Pułkownik Kwiatkowski brylował na mieście, kontrolował powstające posterunki milicji i siedziby UB, skąd uwalniał aresztowanych członków polskiego podziemia. Informacje zdobywane podczas brawurowych akcji przekazywał Komendzie Okręgu Pomorskiego AK. Głównym punktem kontaktowym był I Komisariat MO w Bydgoszczy, gdzie komendantem był Stanisław Henne „Henryk", przedwojenny podoficer, żołnierz AK – mówi dr Alicja Paczoska-Hauke z Delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Bydgoszczy.
Akcja przy Śniadeckich 41
26 lutego 1945 r. Tadeusz Ośko dowiedział się o aresztowaniu członków miejscowej konspiracji. W mieszkaniu jednego z nich, Floriana Dutkiewicza, przy ul. Śniadeckich 41 zdołał zebrać cały konwój – siedmiu zatrzymanych oraz trzech pilnujących ich milicjantów. „Sęp” udał się tam ze Stanisławem Henne i Leopoldem Mroczkiem. Zakomunikował milicjantom, że przejmuje więźniów, okazując fałszywe papiery. Od milicjantów otrzymał sowieckie pismo będące podstawą zatrzymania podejrzanych. Zgodnie z nim, aresztowani mają zostać odstawieni w pobliże frontu i rozstrzelani. Jak wynika z jego późniejszych zeznań, „Sęp” podejmuje decyzję o likwidacji milicjantów: po pierwsze żeby zatrzeć ślady uwolnienia, a po drugie dlatego, że jeden z nich sądząc, że zwraca się do oficera NKWD, mówi że „tych skurwysynów akowców należy wytępić”.
Ośko rozbraja milicjantów, a do uwolnionych zwraca się: „Czołem, żołnierze Armii Krajowej!”. Czyta im sowieckie pismo, po czym oznajmia, że z rozkazu AK uwalnia ich. Do milicjantów mówi tak: „Was skazuję na śmierć przez rozstrzelanie, ponieważ jeden z waszych kolegów zeznał, że współpracujecie z NKWD i służycie do likwidacji AK”. Funkcjonariusze MO zostają zaprowadzeni do piwnicy i tam rozstrzelani, a ich ciała ukryte. Pod listem od nich otrzymanym Ośko dopisuje adnotację, że wyrok został wykonany, podpisuje się pseudonimem i wręcza dokument Dutkiewiczowi, by ten przekazal go szefowi łączności Okręgu Pomorskiego AK, Leszkowi Białemu „Jakubowi”. Dutkiewicz polecenie wykonuje.
Aresztowanie i wyrok
- Aresztowanie Tadeusza Ośki „Sępa” nastąpiło 18 kwietnia 1946 r. w leśniczówce Bolumin koło Ostromecka, w ramach likwidacji Okręgu Pomorskiego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość (WiN), do którego „Sęp” w ostatnim czasie należał. Do samego końca figurował w dokumentach śledztwa jako Wojciech Kossowski. W dniach 26-28 września 1946 r. w kinie „Pomorzanin” odbył się pokazowy proces 21 konspiratorów. Wojciech Kossowski (faktycznie Tadeusz Ośko) został skazany na śmierć. Jego główną winą było zastrzelenie trzech milicjantów 27 lutego 1945 r. Oprócz niego wyroki śmierci dostali Florian Dutkiewicz i Ludwik Augustyniak – wyjaśnia dr Paczoska-Hauke.
W więzieniu Ośko-Kossowski ożenił się z Małgorzatą Muzalewską, która w dramatycznym liście poprosiła Bolesława Bieruta o łaskę dla świeżo poślubionego męża. Bierut na prośbę pozostał głuchy. Wyrok na „Sępie” oraz dwóch skazanych z nim konspiratorach wykonano w więzieniu przy Wałach Jagiellońskich w Bydgoszczy 27 listopada 1946 r. Dopiero 82 lata później, w 2018 r. na terenie cmentarza komunalnego przy ul. Kcyńskiej, w wyniku prac poszukiwawczo-identyfikacyjnych IPN, znaleziono zwłoki zabitych. Ich uroczysty pogrzeb z wojskowymi honorami odbył się 26 września 2021 r. Spoczęli na tym samym cmentarzu, w kwaterze żołnierzy antykomunistycznego podziemia – bydgoskiej „Łączce”.
Opracował Jarosław Jakubowski
Na podstawie: Alicja Paczoska-Hauke, Szymon Nowak Tadeusz Ośko „Sęp”, Instytut Pamięci Narodowej 2021
Podpisy pod zdjęcia:
- Kapral Tadeusz Ośko, okres przedwojenny. (zbiory IPN)
- Funkcjonariusze Straży Granicznej. Tadeusz Ośko pierwszy od prawej, 1939. (zbiory IPN)
- Okupacyjna kenkarta Tadeusza Ośki. (Archiwum Państwowe w Bydgoszczy)
- Tadeusz Ośko „Sęp”. Szczebrzeszyn, wiosna 1944 r. (zbiory IPN)
- Tadeusz Ośko „Sęp” jako rotmistrz WP Wojciech Kossowski. (zbiory IPN)
- Tadeusz Ośko vel Wojciech Kossowski. (zbiory IPN)
- Małgorzata Muzalewska, żona Tadeusza Ośki vel Wojciecha Kossowskiego. (zbiory IPN)
- Protokół wykonania wyroku śmierci na Wojciechu Kossowskim, czyli Tadeuszu Ośce. (zbiory IPN)
- Prace ekshumacyjne na cmentarzu przy ul. Kcyńskiej w Bydgoszczy, w jamie grobowej, do której wrzucono ciała Tadeusz Ośki, Ludwika Augustyniaka i Floriana Dutkiewicza. (zbiory IPN)
- Wręczenie noty identyfikacyjnej Ewelinie Cześnik, krewnej Tadeusza Ośki ze strony matki. Belweder, 2018. (zbiory IPN)